Ile śniegu, ile śniegu
dojdę po nim aż na biegun
pójdę sobie środkiem zimy
a czy trafię zobaczymy.

Coraz bardziej mróz mnie szczypie
kot z piwnicy okiem łypie,
szybko woła w prawo skręć
i zrób w lewo kroków pięć.

Więc skręciłam i stanęłam,
bo o sanki się potknęłam,
prędko wzięłam je za sznurek
i ciągnęłam gdzie? - na górę.

Z góry widok mam wspaniały,
białe ławki, trawnik biały,
biała czapka koleżanki,
która woła: pożycz sanki.

Sanki chętnie pożyczyłam,
lecz na biegun nie trafiłam,
a dlaczego czy ktoś wie?
Bo mi kot doradził źle!

Autor: Taka Majka

Skopiowano.

Daj się namówić

Masz fantastyczny wierszyk lub tekst życzeń?

Co tydzień nagrywamy przegląd najlepszych wierszyków tygodnia.
Być może zaprezentujemy Twój - na Youtube i Instagram TV!

Dodaj wierszyk

Dodaj swój wierszyk

Wypełnij ponizszy formularz, aby wysłać do nas Twój wiersz lub wierszyk/tekst zyczeń. Potrzebujemy kilku dni na sprawdzenie Twojego tekstu i jezeli tylko zostanie zaakceptowany, poinformujemy Cię o tym mailowo.